Stolik ze szpuli w stylu loftowym...
Witajcie Kochani :)
W powietrzu czuć już wiosnę. I choć za oknem mam totalny mix pogodowy - deszcz, śnieg, grad, burza, wiatr to wiem, że jest do niej bliżej niż dalej...
Uwielbiam takie projekty, których efekt przechodzi moje najśmielsze oczekiwania. I tak było w tym przypadku. Same przyniesienie S Z P U L I przez Męża, było dla mnie wielkim zaskoczeniem, pozytywnym oczywiście
.
I niemal od razu przystąpiliśmy do realizacji planu jakim głównym założeniem był - stolik. Ale nie taki do końca zwyczajny, o ile można takim go nazwać i bez metamorfozy.
.
I niemal od razu przystąpiliśmy do realizacji planu jakim głównym założeniem był - stolik. Ale nie taki do końca zwyczajny, o ile można takim go nazwać i bez metamorfozy.
W internecie można znaleźć wiele inspirujących pomysłów co można z takiej szpuli po kablach zrobić. My zdecydowaliśmy się na stolik z otwieranymi drzwiczkami, miejscem na książki oraz podświetlanym wnętrzem.
Pierwszy etap to oczywiście obmycie szpuli z brudu. Następnie wyciągnęliśmy odstające gwoździe i zszywki, następnie lekko blat i spód szpuli zostały przeszlifowane. Potem przyszedł czas na wycięcie dwóch desek, które zostały skrócone do odpowiedniej długości, aż w końcu zamocowaliśmy zawiasy.
Wewnątrz szpuli zamontowaliśmy lampkę typu LED, która daje ciekawy efekt wieczorem, a przy tym jest praktycznym oświetleniem wewnątrz stolika. Za uchwyty drzwiczek posłużył stary pasek, który został pocięty na mniejsze kawałki a następnie do nich przymocowany.
Przysłowiową wisienką na torcie stały się obrotowe kółka przymocowane od spodu.
A i bym zapomniała o poprzecznych przegródkach na gazety czy książki :) No to teraz będzie już wszystko.
I jak Wam się podoba efekt Naszej pracy??
PRZED :
PO :
Pozdrawiam Was serdecznie
Munia








































