Po weekendzie...

Weekend przeleciał mi przez palce i to nie wiadomo kiedy. Niby tyle zrobiłam, a jednak nie udało mi się nic uszyć z zaplanowanych projektów. Po raz kolejny uprzątnęłam werandę - jak ja nienawidzę pająków!!! są po prostu wszędzie a wieczorem pokazują się naprawdę niezłe okazy... Ale ostatnie dni lata są naprawdę ciepłe i trzeba to wykorzystać nim nastaną jesienne szarości. Miło jest wieczorem posiedzieć na werandzie i nie oglądać się przez ramię czy coś nagle nie zsunie się z sufitu ;)



Ostatnio w jednym ze sklepów zobaczyłam  piękny "kilim" ze sznurka. Nie mogłam mu się oprzeć, choć nie od początku wiedziałam gdzie go umiejscowię.
Tymczasowo wylądował w salonie...
Powoli też zmieniam dekoracje w domu na bardziej jesienne. Zauważyłam, że w tym sezonie modne są dodatki w kolorze musztardowym. W sumie nigdy nie kieruję się trendami, ale tak się jakoś złożyło, że od zeszłego roku - dywan plus inne dodatki są właśnie w tym kolorze :)


Na koniec pokażę Wam tylko malutką część mojego ostatniego zamówienia z Panduro. Te kolory są po prostu przepiękne. Już nie mogę się doczekać aż w końcu coś z nich uszyję!


Zmykam spać i Wam życzę spokojnej nocki.
Dobranoc Kochani i do usłyszenia :*
Munia






7 komentarzy:

  1. Ależ piękna weranda!!!!
    Klim ze sznurka cudny! Uwielbiam dodatki w takim naturalnym kolorze :) Ostatnio kupiłam dywanik sznurkowy i też jeszcze nie wiem gdzie go położyć, ale miał taki słomkowo- jesienny kolorek, że nie mogłam się powstrzymać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Czasami wystarczy poczekać na spontaniczne natchnienie i wtedy wszystko znajduje swoje odpowiednie miejsce - u mnie to się często sprawdza :D

      Pozdrawiam serdecznie
      Munia

      Usuń
  2. Masz werandę prosto z marzeń, jest wspaniała. Mogłabym w niej siedzić dzień i noc! Zachwyt to mało powiedziane.

    materiały kupiłaś przepiękne, na pewno powstanie mnóstwo pięknych rzeczy, będę czekała na Twoje dzieła.

    pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana Aniu dziękuję. Moje drzwi stoją otworem, jeśli będziesz chciała kiedyś mnie odwiedzić, by pozwiedzać Norwegię i przy okazji posiedzieć na werandzie to serdecznie zapraszam :*:*:*

      Buziaki
      Munia

      Usuń
  3. My też korzystamy jeszcze ze słoneczka i ciepła, taką jesień lubię...nawet bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie dopiero od wczoraj zrobiło się naprawdę zimno. Trzeba było napalić w kominku, bo czuć było, że dom się wychłodził, a to dopiero początek...ale takie są uroki jesieni i zimy - wszystko potrzebne i do przetrwania!

      Ściskam Cię cieplutko
      Munia

      Usuń
  4. um blog maravilhoso !1
    que varanda linda e que cores suaves e aconchegantes..
    grande abraço e boa semana.
    :o)
    http://elianeapkroker.blogspot.com.br/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój wpis!!!

Anonimie proszę podpisz się :)

Copyright © 2016 Creative by Munia , Blogger