U Nas w domu jest cyrk :)

Mój Kochany Mężo na widok tych girland stwierdził:
"... to już teraz będziemy mieli w domu zupełnie jak w cyrku :) " Przyjęłam to jako formę wyszukanego komplementu :*


Tak mi się spodobało szycie girland z trójkątów, że za jednym zamachem powstały trzy. Szyje się je prosto i w ciągu godziny powstały trzy. Ciężko uchwycić ich kolory, bo jak nie rażące, to wychodzą mdłe i nijakie :/


Już wcześniej widziałam je w książkach TILDA, różnych magazynach oraz na innych blogach. Sprawdzają się idealnie w każdym pomieszczeniu i można tworzyć różne zestawy. Więc z tej zazdrości :) ich posiadania sprawiłam sobie takie własne girlandy :)


Przyznam się, że dość długo wzbraniałam się przed ich uszyciem a niepotrzebnie. Każda składa się z 7 trójkątów.



Dziękuję wszystkim nowym i starym bywalcom za komentowanie i obserwowanie mojego bloga :*

Ściskam Was mocno
Munia

25 komentarzy:

  1. śliczne!!! Też mam takie trzy - uszyte przez Monikę z Homeabout :) nawet jeden materiał jest taki sam :) :) :) ten w różyczki :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziękuję :)

      Ten materiał jest z serii TILDA. Uwielbiam go !!! Udało mi się raz trafić na super promocję - 10m za 100zł, gdzie normalnie metr kosztuje około 60zł. To są ceny orientacyjne, bo kupowałam w NOK.

      Pozdrawiam Munia

      Usuń
  2. Przesliczne :-D Mysle, ze i moj m zareagowalby w ten sposob jakby jakas zawisla u nas w domu.. ale one sa takie piekne :-D

    pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe Naszym eM. fantazji nie brakuje w porównaniach:P - ale Nam też nie brakuje w tworzeniu :)

      buziaki
      Munia

      Usuń
  3. nie wiem czemu, ale im bardziej coś kolorowe tym bardziej mi się podoba, czyli jak najbardziej ta ostatnia (a może ta pierwsza, sama nie wiem)
    śliczne te girlandy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też uwielbiam kolory, ale czasami przytłacza mnie ten mix i od czasu do czasu chowam kolorowe ozdóbki, aż za nimi za tęsknie...za dużo to i pies nie zje :P

      ściskam cieplutko
      Munia

      Usuń
  4. a teraz idę popatrzeć na inne cudenka, jakie tworzysz

    OdpowiedzUsuń
  5. Są boski i te cudne materiały!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne,bardzo mi się podobają choć mój m by raczej nie przełknął aż tak kolorowej dekoracji. Zawsze pozostaje przemycenie koloru w inny sposób. Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na następny wpis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swoje zamiłowanie do kolorów tłumaczę posiadaniem dwóch córek - więc to jest zawsze główny argument dla mojego M.:) Pod tym względem mam bardzo wyrozumiałego Męża. Ba!Kupił mi nawet nową maszynę do szycia i już nie ma dąsów, gdy zamawiam kolejne materiały...
      Ja za to przemycam kolejne świeczniki, a potem upycham po szafkach, bo na półkach nie ma miejsca. A na pytanie czy "nowe" - zawsze mam jedną odpowiedź..."no coś Ty, w zeszłym roku już kupiłam, tylko już zapomniałeś o tym:P "

      Pozdrawiam Cię cielutko
      Munia

      Usuń
  7. Hello I'am Chris From France!!
    This is not a "spam"
    You Have A Wonderful Blog Which I Consider To Be Registered In International Blog Dictionary. You Will Represent Your Country
    Please Visit The Following Link And Comment Your Blog Name
    Blog Url
    Location Of Your Country Operating In Comment Session Which Will Be Added In Your Country List
    On the right side, in the "green list", you will find all the countries and if you click them, you will find the names of blogs from that Country.
    http://world-directory-sweetmelody.blogspot.com/
    Happy Blogging

    OdpowiedzUsuń
  8. Ewelinko - pikne one są! :)))
    Anielka dostała jedne w prezencie :) ale może jak kiedyś się nauczę szyć na maszynie to zrobię więcej bo one wyglądają fajnie nie tylko w dziecięcym pokoiku :>

    :**********

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty lepiej do maszyny nie siadaj :P bo ja to widzę, że będzie jak z szydełkiem :) Za zdolna jesteś :)
      Berecik Anielki pierwsza klasa...Olcik ma wełniany czerwony, ale ostatnio zrobiła sobie z niego pieluszkę dla misia, więc ja nie wiem czy jest sens dziergania następnego :P

      :* buziol

      Usuń
  9. cudne girlandy!!! i takie optymistyczne :) pięknie to wymyśliłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zawsze podobały mi się girlandy:) Twoje są idealne, cudne materiały wykorzystałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystkim bardzo dziękuję za przemiłe komentarze. Dziękuję, że mnie odwiedzacie :*

    Pozdrawiam cieplutko
    Munia

    OdpowiedzUsuń
  12. Cyrk to niewłaściwe słowo , jest super pięknie i tildowo , katalogowo. Podziwiam i podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezmierni mi miło czytać takie komentarze :) Dziękuję :)

      Usuń
  13. A ja się przed nimi wzbraniam .l...musze to zmienić....
    Rozjjasnilyby nasze letnie sesje w plenerze...l

    OdpowiedzUsuń
  14. Faktycznie te girlandy mozna dać wszędzie: na podwórko, balkon , do domu i wszędzie tak dodadzą uroku i będą wesołym akcentem. I ja ostatnio uszyłam 2 girlandy, choć do moich zachciało mi sie przyszyć aplikacje i przez to nie za szybko wychodzą spod maszyny. P.S. Jak tylko ogarnę blogowe zmiany dam Ci znac. Niestety i u mnie z czasem krucho ostatnio.

    OdpowiedzUsuń
  15. Są śliczne i takie uniwersalne. Marzą mi się takowe, ale nie znalazłam jeszcze odpowiednich materiałów, choć to z lenistwa troszkę, bo w sieci jest wszystko;-) Twoje są cudne. A mężem się nie przejmuj, te ich "komplementy"... Buźka:-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój wpis!!!

Anonimie proszę podpisz się :)

Copyright © 2016 Creative by Munia , Blogger