Czy Ktoś TU jeszcze o mnie pamięta? ;)

Nieźle mi się blog zakurzył...

Nie wiem czy ktoś TU jeszcze pamięta o mnie? 
Choć nie komentuję Waszych postów, to chcę żebyście Kochane blogowe Koleżanki wiedziały, że często do Was wirtualnie zaglądam. Po prostu proces powrotu do życia okazał się trudniejszy i dłuższy niż się tego spodziewałam. Ale walczę i nie poddaję się. Na dowód tego wrzucam zdjęcie z moimi niedawno uszytymi pomocnikami z pracowni. Na ogól są grzeczni, tylko tym razem dali się przyłapać jak upychali kolegę w koszyku ;) Chyba im podpadł :P

Pomocnicy w akcji;)
U mnie w domu tak wiele nowości, że ciężko nadrobić te wszystkie zaległości uwzględniając kolejność zmian. Chyba największą jak do tej pory zmianą okazało się przerobienie dwóch małych pomieszczeń gospodarczych na jeden pokój w którym obecnie znajduje się moja pracowania. 

Pracownia Marzeń
Muszę się przyznać, że jestem bardzo szczęśliwa mając w końcu swój własny kąt do tworzenia. Pokój jest idealnie przystosowany do moich potrzeb. Ostatnio chodzi mi po głowie zakup maszyny typu owerlok, może któraś z Was ma jakieś doświadczenia z tego typu maszynami? Byłabym wdzięczna za jakieś sugestie lub podpowiedzi. Krótko mówiąc - apetyt rośnie w miarę jedzenia. Chciałabym lepiej wykańczać moje prace, tak żeby mieć pewność że nic nie będzie się strzępić. Dążenie do idealności do żmudna droga ;)

Miałam napisać dłuższy post, ale jestem już zmęczona wyjątkowo długim dniem, a nie chcę go zapisywać jako roboczy, bo później mogę o nim znowu zapomnieć. Tak więc zmykam spać i postaram się zaglądać tu częściej.

Dobranoc i ściskam Was mocno

Munia

20 komentarzy:

  1. ależ ja bym chciała mieć własne miejsce do pracy! póki co jest nim kuchnia :)
    fajnie, że wróciłaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :)
      Ja też kiedyś szyłam w kuchni, potem przeniosłam się do salonu i...z powrotem do kuchni, więc dokładnie znam te rozterki i bolączki tworzenia w otoczeniu sprzętu kuchennego ;)

      Pozdrawiam serdecznie
      Munia

      Usuń
  2. Milo Cie znowu widziec Droga Muniu:)
    Wyglada na to ze powrot do swiata zywych Tobie bardziej wychodzi.Ja wciaz nie moge sie zebrac w sobie po tej zimie.
    Co do owerloka to tak sie sklada,ze akurat sobie kupilam.Polskiego Lucznika bo cena mnie skusila A po drugie to ja az tak duzo nie szyje aby kupowac jakis superwypas.Zachwyt trwal do momentu az zobaczylam do wnetrza jak te nitki ida.I jak zwykle odstawilam na bok:)Czekam az moja kolezanka zrobi pierwszy krok i nauczy mnie obslugi:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Kochana Jaddis i dziękuję :*
      hehe rozterki krawcowej, znam je. Do maszyny jeszcze się nie przyłożyłam, żeby poszukać coś odpowiedniego, ale jak już to zrobię, to napiszę post o poszukiwaniach, bo może to się komuś przyda. A co jest z tymi nitkami? Tak dużo pomieszanego z poplątanym, że aż odstrasza Jaddis?? :)

      Ściskam mocno
      Munia

      Usuń
  3. Bardzo lubię tu zaglądać:)Z utęsknieniem czekałam na nowe wpisy na Twoim blogu:)Mój blog też mocno się zakurzył...Śliczna pracownia i piękne prace.
    Pozdrawiam serdeczmnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jak mi się miło czyta takie komentarze. Dziękuję.Też mam nadzieję, że zawitam tu ponownie.

      Buziaki
      Munia

      Usuń
  4. Mam nadzieje, że wrócisz do nas na dobre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam taką nadzieję. A zaraz wrzucę szybki post. Lepiej coś krótszego i częściej niż raz na ruski rok....

      Pozdrawiam serdecznie
      Munia

      Usuń
  5. Mam nadzieję, że kolega z koszyka jest cały i zdrowy :)!!! Super, że wracasz :)
    Pozdrawiam cieplutko!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe oj koledzy załatwili go na cacy ;) Wracam i wracam i wrócić nie mogę. Ale tyle lat jestem w blogosferze, że szkoda jest mi ją porzucić...i tylu wspaniałych ludzi tu poznałam. Trzeba to zmienic i bywac tu częściej, choćby dla takich osób jak Ty, które wciąż o mnie pamiętają :*

      Ja również Ciebie pozdrawiam cieplutko
      Munia

      Usuń
  6. Ja tu zaglądam :-) i stęskniłam się za Twoimi postami. Od razu alarmuję, że zdjęć jest zdecydowanie za mało!!!! Ja chcę więcej i częściej.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu moja przeukochana...:*:*:*:*
      Zaraz Ci odpiszę na fb, bo zbieram się i zbieram a tu wiecznie coś mi wyskakuje.

      Buziaki Kochana Moja :*
      Munia

      Usuń
  7. dziś znalazłam, jaka szkoda że dopiero dziś :) .... już jesteś na liście moich ulubionych blogów. Widzę wiele inspiracji dla siebie i mm nadzieję.... że ten blog nie zniknie z sieci jak wiele innych które przerzuciły się FB.. na którym nic znaleźć nie można.
    Pozdrawiam, Iwona RW

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Moniusiu/Iwonko na pokładzie Munii :D
      Blog prowadzę z przerwami od kilku lat. Poprzednie lata były dla mnie wyjątkowo trudne, szczególnie rok 2014. Ale czas pogodzić się z tym co się stało i iść do przodu.Z fb to jest tak, że jest to taka wygodna forma szybkiego kontaktu z innymi. Ale to prawda-fb wprowadza chaos na funpage i często nie wiadomo o co chodzi. Ja również mam tam stronę, ale jest ona połączona bardziej z instagramem, a prawda jest taka, że mój blog zawsze będzie dla mnie najważniejszy :*

      Pozdrawiam cieplutko
      Munia

      Usuń
  8. :)
    Wracaj szybciutko, jak najszybciej I trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzymam kciuki za szybki powrót, a misiaki są urocze, takie słodkie łobuziaki!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. pamięta...oczywiście, tyle że Ty chyba o nas zapomniałaś....wracaj....

    OdpowiedzUsuń
  11. Dalej zaglądam i dalej czekam - cierpliwie na powrót do blogosfery

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój wpis!!!

Anonimie proszę podpisz się :)

Copyright © 2016 Creative by Munia , Blogger