Podziękowania i ... nadrabiam blogowe zaległości - szydełkowa Myszka :)


Bardzo, ale to bardzo Wam dziękuję za wszystkie słowa, które zostawiłyście w komentarzach pod poprzednim postem. Dużo z Was Kochane Dziewczynki pisało, że teraz Tata będzie nade mną i nad moją rodziną czuwał. Też tak uważam i dlatego muszę żyć dalej tak, jakby wciąż On żył... A tak swoją drogą zbieractwo i pasję tworzenia odziedziczyłam po Tacie ;) i o tym poniekąd będzie ten post...

Dzięki Wam z chęcią tu wróciłam ! ! ! Dziękuję raz jeszcze :*

A teraz w temacie nadrabianych zaległości. 

Młodsza Córka uwielbia wszystko co pluszowe i szmaciane. Kiedyś wspólnie przeglądając szydełkowe inspiracje natknęłyśmy się na szydełkową myszkę. Była przepiękna i od razu wpadła w oko Oleńce :) Więc zbytniego wyjścia nie miałam jak poszukać wzoru i spróbować zrobić takie cudo.

Projekt: Mouse Ballerina

  
Szydełkową myszkę zrobiłam już jakieś 3 miesiące temu i muszę przyznać, że była bardzo łatwa w wykonaniu. Strach ma wielkie oczy, bo wyobrażałam sobie, że zejdzie mi na nią miesiąc, a okazało się, że powstała w zaledwie kilka dni. Szydełkowanie wciąga :D 
 Wzór zamówiłam z tej strony KLIK

A oto kolejne etapy powstawania Baleriny:
- stópka


- głowa, tułów 


- nóżki z bucikami 


- ostatni etap: przyszywanie poszczególnych elementów :)


Gotowa Myszka ma około 35cm. Do wypchania użyłam wypełniacza z poduszki, więc spokojnie można ją wyprać - pierwszą kąpiel ma zaliczoną i nic się z nią nie stało, ale oczywiście prałam ją ręcznie.


W następnym poście postaram się Wam pokazać Nasz nowy domek przed i w trakcie remontu. Niektóre pokoje są prawie skończone, ale jak wiadomo najwięcej czasu zajmują detale, takie jak przybijanie listew, ram okiennych i mnóstwo innych rzeczy, które wyrastają spod ziemi niczym grzyby po deszczu...

Oczywiście sobą bym nie była jakbym nie kupiła wełny/bawełny na "zaśkę" i teraz spogląda ona na mnie zza kartonowych pudeł i czeka na swoją kolej... Ale co ma wisieć nie utonie, postanowiłam też, że nie zaczynam żadnych nowych projektów, dopóki te "stare" nie będą skończone. To znaczy taki mam plan ;)

Ściskam Was wszystkich bardzo mocno i przesyłam mnóstwo buziaków :***
Jak się cieszę, że znalazłam w sobie tyle siły żeby tu wrócić a drugie tyle dostaję od Was w Waszych komentarzach czy emailach żebym mogła dalej pisać :*

Munia

16 komentarzy:

  1. ale piękna myszka balerinka! cudna jest i aż 35 cm? już sobie wyobrażam ogromny uśmiech Oleńki!!!

    bardzo Cię proszę żebyś nie zwlekała ze zdjęciami domu bo ja już bardzo ale to bardzo nie mogę się doczekać efektów!!! to kiedy następny post?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana :* A Olcia bardzo lubi się z Myszką, aż złożyła kolejne zamówienie na owieczkę, którą robię i robię i skończyć nie mogę...

      Anulko właśnie siadam i wrzucam zdjęcie do nowego postu...Szału nie będzie, bo zdjęcia na szybko robione ale chciała Pani to będzie Pani miała :)

      Buziaki
      Munia

      Usuń
  2. Cudowna jest ta myszka :) Córeczka musi być przeszczęśliwa! Ja jestem na początku przygody z szydełkiem, ale już się wkręciłam :).
    Fajnie, że wróciłaś :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło mi się czyta takie komentarze, kiedy ktoś pisze, że cieszy się z mojego powrotu :) :) :)
      Szydełko fajna sprawa i nieźle wciąga... Ale taki nałóg to nic złego :) Powodzenia !

      Ściskam cieplutko
      Munia

      Usuń
  3. Ewuniu myszka jest cudna i pokasz ten swój domek bo wiesz ,że nie mogę się juz doczekać jak tylo bedziesz chciałą pogadać pisz ,buziaki Ewa;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapomniałą zapraszam na candy do mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna myszka! Aż chce się ją przytulać i ściskać!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Myszka wygląda super! Fajnie jej w tym różu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszę się, że wróciłaś :) Niedawno myślałam o Tobie przy okazji zakupu sofy w Bohus ;) Pozdrawiam z południa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej :) Dobrze, że pomyślałaś o mnie w trakcie zakupów a nie reklamacji :P Mam nadzieję, że sofa będzie służyć długo i wygodnie. Tak na marginesie to polecam impregnaty do nowych tekstyliów - ułatwiają czyszczenie ewentualnych przyszłych plam oraz przedłużają żywotność kolorów - sprawdzone ! :)

      Pozdrawiam cieplutko
      Munia

      Usuń
  8. Hej! Cieszę się Muniu, że wróciłaś. Od kilku miesięcy obserwuję Twój blog i trochę mnie zasmuciło, że opuściłaś blogosferę na tak długo (myślałam, że na zawsze). Bardzo smutną historię opisałaś w poprzednim poście :-( Przykro. Bardzo Ci współczuję.
    Mam nadzieję, że wróciłaś na dobre. Nie mogę doczekać się kolejnych postów.
    A myszka śliczna :-)

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Kochana :) Dziękuję za Twój komentarz. Cieszę się, że mnie odwiedziłaś...ja również mam nadzieję, że wróciłam TU na dobre.

      Ściskam cieplutko
      Munia

      Usuń

Dziękuję za Twój wpis!!!

Anonimie proszę podpisz się :)

Copyright © 2016 Creative by Munia , Blogger