Zmiany, zmiany ... sypialnia

Kolejne pomieszczenie prawie skończone. Znowu zostały mniejsze i większe detale do wykończenia, ale efekt został osiągnięty !

Taddammm ! ! !


Kto tu zagląda wie, że wcześniej pokój był różowy. Można go sobie zobaczyć tu i tu.

Postanowiłam zmienić kolor, bo z czasem róż zaczął mnie przygniatać w tym pokoju. Niby wszystko ładnie, kolor nie był zbyt intensywny, ale w połączeniu z zabawkami Oli i przybywającymi durnostojkami:) wkradł się lekki chaos. Padło więc na szary. W sklepie kolor wydał mi się super, w domu po otwarciu puszki farba wydawała się dość jasna...No więc nie do końca po mojej myśli. Pomyślałam nawet przez chwilę, że może źle zmieszano nam farbę. Przy pierwszym zetknięciu farby ze ścianą (a ściana była różowa - dla przypomnienia:) ), wyszedł kolor przypominający błoto.... I znowu dopadła mnie lekka konsternacja .... Ehh

A potem zachorował K. i na dwa dni wstrzymano prace remontowe. 

No więc ja w tym czasie zorganizowałam małe Candy (klik)(wciąż aktualne, więc zapraszam), uszyłam kilka koszyczków, girland i innych dupereli. W końcu K. wyzdrowiał i skończyliśmy pokój. Juuupppiii :)

Odświeżyłam też drzwi od szafy wnękowej - wkrótce zamierzam ją wytapetować, ale na razie siedzę cicho i nie wymyślam, bo został jeszcze salon do pomalowania :P I wiecie Kochane Babeczki jak to jest, jak się zacznie za dużo "chcieć" a Naszej drugiej połówce niekoniecznie ....

Wracając do pokoju. Kolor po wyschnięciu i pomalowaniu drugiej warstwy rozwiał moje wcześniejsze obawy i teraz jest tak jak chciałam żeby było. Niezła zmiana, co? Mi się szalenie podoba.



Nad Oli łóżeczkiem zawieszę lampkę (w trakcie metamorfozy) i myślałam też o jakieś półeczce na jej duperelki ...


Jeszcze słowo o kąciku Alexandry - w łóżeczku K. wyciął szczebelki a resztę przyciął i z powrotem  włożył. W ten sposób Córcia ma swobodę w wychodzeniu w nocy jak i w dzień, a w czasie snu nie wypadnie i może bez problemu do nas przywędrować :)


Kolor dość kapryśny i co zmiana światła, to inny kolor na zdjęciach. Ogólnie kolor jest szary jak na większości zdjęć. Akurat na tym poniżej właśnie wygląda jak to "błoto" z pierwszego wrażenia K. na widok pomalowanej ściany...


Między czasie kiedy robiłam zdjęcia, wlatywała Olcia i podwędzała mi ciastka i teraz nawet zauważyłam, że coś majstrowała na tablecie, bo widzę jej paluszki odciśnięte na ekranie :P

Wciąż nie mogę się zdecydować na jeden konkretny styl w mieszkaniu :P Ale coś powoli zmieniam. W sypialni oprócz koloru zmieniłam również górną lampę. Wcześniej mieliśmy dużą papierową różową (!) kulę z IKEA. Teraz mam taką nie za dużą z kryształkami. Oczywiście nabytek zakupiony w pracy - Bohus :)


Na półkę nad łóżkiem przywędrowała grafika w czarnych ramkach.



Do czytania wybrałam ścienną metalową lampę. K. też się spodobała, więc muszę dokupić jeszcze jedną na jego stronę.


A na koniec jeszcze małe zestawienie :)



Pokój może teraz jasnością nie powala, ale w letnie miesiące będzie się sprawował idealnie, gdy przyjdą długie dni i białe noce.

Bardzo dziękujemy za wszystkie przemiłe komentarze pod postem Kuchnia po liftingu. Cieszymy się ogromnie, że tak się Wam spodobała.


Pozdrawiam Wszystkich Zaglądaczy i do zobaczenia wkrótce :*
Munia

30 komentarzy:

  1. Munia!
    Teraz sypialnia ma klasę. Róż ble, aż mnie przestraszył. Chociaż ja nie jestem za ciemnymi ścianami, to tu mi się wyjątkowo podoba. Bardzo podoba.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Kasiu :)
    Bo ja mam fazy na kolory... Róż to była jeszcze ta miłość do kolorów przywieziona z Polski, natomiast w Norwegii pokochałam i odkryłam na nowo kolory. I jak się okazało róż to nie mój kolor jakim by można pomalować ściany. I teraz tak jak Ty mówię bleeee...

    Dziękuję za odwiedzinki i komentarz Kasiu :*
    Munia

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie Ci wyszła ta przemiana ! Ja nie mam zastrzeżeń do różu ale muszę stwierdzić że szarości są super. Kolorowe dodatki tylko ożywiają pokój i widać , że przebywa w nim Ola. Również lampa zmieniła się na plus - bardzo mi się podoba. Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Kochana Brydziu za mily komentarz :* Olenka i jej zabawki są dosłownie w każdym pokoju, więc staram się żeby nie bylo zbyt duzego balaganu, ale nie zawsze sie da zapanowac nad tym wszystkim.... Jak nic przydalby sie jeszcze jeden pokoj :P

      Sciskam
      Munia

      Usuń
  4. Takie samo szczebelkowe wyjście zrobiliśmy kiedyś dla naszego synka :) Miło tam u Ciebie i przytulnie - BARDZO!! Patrząc na taki kolor farby we wzorniku nigdy bym nie pomyślała, że efekt we wnętrzu będzie tak korzystny!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybor szarosci mnie powalil na kolana w sklepie :) Dobrze, ze mialam juz zaplanowaną calosc bo inaczej ciezko, by bylo sie zdecydowac.

      Buziaki
      Munia

      Usuń
  5. Odmieniona sypialnia wygląda pięknie, można w niej odpoczywać. Ja lubię takie kolory i wcale, ale to wcale szarości na ścianach mnie nie przerażają:) Super sobie poradziłaś z tą zmianą. Ale, ale....mój wzrok powędrował na podusie z ptaszkami....:) to aplikacja? samodzielnie szyłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tych podysiach to ja juz kiedys pisalam. Mają chyba z 3 lata, kupilam je kiedy jeszcze nie umialam szyc na maszynie. W tym roku znowu je wyciągnęłam, ale musiałam niemal wszystkie ptaszki przyszyc na nowo, uzylam fliseliny z klejem i obszylam, mam nadzieje, ze tym razem sie nie wypruja :P Jedne z pierwszych apikacji jakie uszyłam są tu http://muniawnorwegii.blogspot.no/2013/07/zalege-sprawozdanie-z-tworczego.html?m=0

      Pozdrawiam cieplutko
      Munia

      Usuń
  6. Slicznie u Ciebie w sypialni :-) Zdecydowanie bardziej podoba mi sie z mniejsza iloscia rozu ;-) Bo sama nie przepadam za tym kolorem :-) Wyszlo swietnie.. :-) Pozdrawiam cieplo :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Agatko :) jesli chodzi o roz, to byl czas ze uwielbialam go w dodatkach i dekoracjach ale z dala od ubran, chyba ze dla Corek ;) Teraz roz panuje tylko wsrod zabawek i sukienek Oli :) Chyba dorastam :P

      Usuń
  7. jest wspaniale!!!uwielbiam szarości dlatego też nie zauważam ubytku światła-dodatki radzą sobie z rozjaśnieniem pokoju idealnie:)dziewczyny rosną,gusta się zmieniają...och skąd ja to znam ;) dotychczas ulubiony fiolet zaczyna przeszkadzać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Ewelinko :*
      Fiolet ladnie sie komponuje z szarosciami, wiec zawsze mozna cos pokombinowac z dodatkami.
      Pozdrawiam cieplutko
      Munia

      Usuń
  8. Ewuniu sypialnia jest prześliczna ja też bym taka chciała uwielbiam takie kolory .
    Buziaki Ewa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuniu to na co czekasz? Farba, wałek i zmieniamy kolorek :*
      Buziaki Kochana
      Munia

      Usuń
  9. Jak dla metamorfoza pokoju wyszła rewelacyjnie!!!! piękne te grafiki w czarnych rameczkach:)
    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje :) Grafiki znalazłam w internecie, pełno jest fajnych motywów do wydruku. Kolejne czekają na oprawę ;)

      Pozdrawiam cieplutko
      Munia

      Usuń
  10. Najlepszy styl w mieszkaniu to mieszanina stylów, czyli SWÓJ STYL :) Mam dokładnie tak samo, podoba mi się wszystko po trochę i ciężko się zdecydować. Postanowiłam więc, że najlepiej połączyć + traktować wiele rzeczy z przymrużeniem oka;) Lampy do czytania super! Zapraszam na moje candy tak przy okazji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zaproszenie :)
      A co do łączenia różnych stylów, to jest to jedyne wyjście kiedy ma się głowę pełną pomysłów i tylko trzy pokoje do dekoracji :P

      Pozdrawiam cieplutko
      Munia

      Usuń
  11. Pokój wyszedł rewelacyjnie, bardzo mi się podoba. Kolor jest naprawdę świetny, nie zamieniłabym go juz na ten różowy. lampka, któą wybrałas bardzo mi się podoba i te grafiki nad łóżkiem piękne. masz wspaniały zmysł dekoratorski! pomysł z łóżeczkiem Oli również świetny. zmiany są prześwietne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Kochana Anulko :* Ja też już nie zamierzam nie zmieniać na żaden inny kolor, tak jak teraz jest dobrze. Grafiki wrzucę na bloga żeby można je sobie wydrukować ;)

      Ściskam Cię meggaaaa ciepełko
      Munia

      Usuń
  12. Zupełnie inny pokoik niż przed metamorfozą, bardziej dostojny i wyrafinowany. Ślicznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;* Dokładnie tak pomyślałam Olu :) W końcu czuję, że to dziecię jest w naszym pokoju a nie my w jej ;) Chociaż moim wielkim marzeniem jest własny pokoik Oleńki, ale to już inna bajka.

      Pozdrawiam serdecznie
      Munia

      Usuń
  13. zdecydowanie lepiej. W dużej mierze pewnie dlatego ,że ja wolę szarości niż róże. Wcześniej było ładnie, ale nieco za słodko, teraz dużo bardziej mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdanie eksperta od szarości, bieli i czerni przyjmuję na klatę jak największe wyróżnienie hihihi Dziękuję Jowi :*

      Usuń
  14. Róż wg mnie był wściekły - szarość zdecydowanie lepiej wygląda - super zmiana !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Róż nie był aż tak intensywny jak na zdjęciach, ale mimo wszystko zaczął wzmagać we mnie wściekłość :P hihi
      Dziękuję za odwiedzinki i komentarz!

      Pozdrawiam cieplutko
      Munia

      Usuń
  15. Zmiana kolorystyki zdecydowanie wyszła na plus! Teraz pięknie się prezentuje barwne łózko, a nie ginie w różu ścian :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój wpis!!!

Anonimie proszę podpisz się :)

Copyright © 2016 Creative by Munia , Blogger